MAFIA - GABINETY (REEDYCJA 2016)
Dodane przez muzol dnia 30.12.2016
Są płyty, które mimo swojej doskonałości i dobrej promocji medialnej bywają zapomniane. Nakład się sprzeda, przez długi czas nie ma reedycji, a wydawnictwo poszukiwane bywa tylko przez znawców gatunku. Czasami jednak zostają wznowione. Szansę na "drugą młodość" otrzymał właśnie album ‘’Gabinety’’ kieleckiego zespołu Mafia, ponownie wydany po 21 latach od swojej oficjalnej premiery.
Treść rozszerzona
Są płyty, które mimo swojej doskonałości i dobrej promocji medialnej bywają zapomniane. Nakład się sprzeda, przez długi czas nie ma reedycji, a wydawnictwo poszukiwane bywa tylko przez znawców gatunku. Czasami jednak zostają wznowione. Szansę na "drugą młodość" otrzymał właśnie album ‘’Gabinety’’ kieleckiego zespołu Mafia, ponownie wydany po 21 latach od swojej oficjalnej premiery.

Płyta była swojego czasu promowana singlami "Ja (Moja twarz)" oraz "Noce całe". Są to kompozycje melancholijne, smutne w odbiorze. Na drugim biegunie znajdują się mocno przebojowe, energiczne i melodyjne utwory, takie jak "Gabinety marzeń", "Fear" oraz "Wiem, że kłamiesz". Rozsądnym, dobrze wyważonym środkiem między nimi jest nieco jazzujący "Ain't forget"oraz charakteryzujący się przyjemnym dla ucha, gitarowym riffem "Od nowa".
Reedycja zawiera dokładnie taki sam zestaw utworów jak pierwsze wydanie, bez dodatkowych bonusów. Album trwa niecałe 50 minut, co według mnie jest idealną długością dla płyty długogrającej. Nie budzi przez to niedosytu, ale również nie nuży pod koniec słuchania. I chociaż od pierwszych dźwięków zdradza klimat, w jakim zostanie utrzymany do samego końca, jest albumem dość nieprzewidywalnym dla słuchających go pierwszy raz. Kompozycje zostały wzbogacone partiami instrumentów klawiszowych, skrzypiec, wiolonczeli, a nawet trąbki czy saksofonu. Całość dopełniają rzecz jasna typowe dla rockowego grania gitarowe riffy.
Dla młodych słuchaczy szczególnym zaskoczeniem może być, iż wokalistą grupy w owym czasie był Andrzej "Piasek" Piaseczny. Dość trudno wyobrazić sobie piosenkarza pop, idealnie odnajdującego się w dość ciężkim graniu. I gdybym nie znał tej płyty od czasów dzieciństwa, sam byłbym zaskoczony słysząc taką informację. Podsumowując: świetna płyta, czekałem na jej wznowienie z niecierpliwością, o czym świadczy fakt, iż zakupiłem ją już w dniu rozpoczęcia sprzedaży. Zainteresowanym również polecam dokonać zakupu, zanim zostanie wyczerpany nakład, bo ja swojego egzemplarza nie odsprzedam za żadne pieniądze.
Grzegorz Łamasz