facebook


Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Koncert zespołu ARMI...
Ściągać czy nie ścią...
,,Będziesz moją pani...
Piractwo fonograficzne
Richard Wright (1943...
Muzyka
Zapraszam do posłuchania naszego utworu "Oddmenout". Utwór zaczyna się od ciszy, zatem proszę o cierpliwość.


Naucz się:
Jak stworzyć fenomen grozy w muzyce

Jak zdać każdy egzamin? Poznaj metody mistrzów

Jak poradzić sobie na egzaminie ze statystyki

Jak napisać merytorycznie dobrą, strukturalnie logiczną i edytorsko piękną pracę dyplomową i ją z sukcesem obronić

Jak nie powtarzać w kółko tych samych błędów w nauce języka angielskiego

W jaki sposób 1000 formuł konwersacyjnych pozwoli Ci opanować język angielski i sprawną komunikację

Angielskie przyimki (prepositions) na 1000 praktycznych przykładach, dzięki którym łatwiej je zapamiętasz

W końcu ktoś po ludzku i zrozumiale wytłumaczył, na czym polega mowa zależna (reported speech) w języku angielskim

Jak zacząć czytać szybciej i więcej, ale nie dłużej!



Baner reklamowy dodatki.odjechani.com.pl





Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 20,154
Najnowszy użytkownik: pcptydit74
Ankieta
Czy chciałbyś aby w serwisie MUZOL powstało forum dyskusyjne?

Tak

Nie

Nie mam zdania

Abonamet a medialni misjonarze
Sprawa abonamentu powraca niczym bumerang i jest jednym z tych problemów, które najlepiej omijać szerokim łukiem(podobnie jak służbę zdrowia).

Jakość programu telewizyjnego jest od lat pozostawia wiele do życzenia (syndrom ,,globalnej wioski''), a media cały czas, niczym mantrę, powtarzają, że realizują MISJĘ. Tylko czy ktoś potrafi powiedzieć na czym ona polega? Bynajmniej nie na promowaniu wysokiej kultury(tę zapewni nam płatny kanał dla wybranych – TVP Kultura na którym znajdziemy między innymi sporo transmisji koncertów jazzowych).

Najbardziej wartościowe programy przeciętny intelektualista obejrzy w ,,porze dla nietoperzy''. Gdzie się podział cykl ,,W starym kinie'' lub niegdyś emitowany Kabaret Starszych Panów czy ciekawe programy popularno – naukowe? Sytuację ratują sobotnio - niedzielne przedpołudniówki, gdzie można się nawet natknąć na ciekawy film przyrodniczy lub dokument.

Nachodzi mnie smutna refleksja – może naszym rodakom rzeczywiście odpowiada tak niski poziom?
Zamiast wysublimowanej kultury widz chłonie z przejęciem losy swoich ukochanych aktorów serialowych, dowiaduje się o wspaniałym środku na walkę z zaparciami lub o rewelacyjnym leku na wszystkie nasze bolączki. Goździkowa dyżurnym lekarzem Polski?
A o 19.30 ulubione przez wszystkich Wiadomości czyli kronika wypadków. Częste obcowanie z przemocą na ekranie zapewne uczyni nas bardziej wrażliwymi. Do kolacji w sam raz.

Superprodukcje w stylu ,,Gwiazdy tańczą na lodzie'', ,,Jak to leciało?'' to kolejne, cykliczne zapchajdziury w jakże lubianej przez Polaków stylistyce biesiadnej. Bawią i wzruszają zarazem.

Należy wspomnieć także o bardzo ambitnych filmach (zazwyczaj made in U.S.A), w których jest wszystko to, co Amerykanów najbardziej pasjonuje: dużo strzelania, baseball, seks i rozprawy sądowe. Ku pokrzepieniu serc na końcu zwykle zostaje odśpiewany hymn. W Święta natomiast tradycyjnie zaskoczy nas ,,Kevin sam w domu'' lub sprawdzony wyciskacz łez ,,Ja Cię kocham,a Ty śpisz''. Może podobają nam się tylko te filmy,które już wcześniej widzieliśmy? (syndrom inżyniera Mamonia z kultowego ,,Rejsu'' Marka Piwowskiego).

Myślę, że lekarstwem na owe bolączki byłaby likwidacja abonamentu i finansowanie telewizji publicznej z budżetu państwa. Umożliwiłoby to dokładne rozeznanie czy pieniądze przeznaczone na realizację misji są dobrze wydawane.
Pod względem jakości oferty programowej nie dostrzegam jakiejś znaczącej różnicy pomiędzy stacjami komercyjnymi i publicznymi (emisja reklam na TVP1 i TVP2 w trakcie filmu to tylko kwestia czasu). Radośnie obwieszczane rekordy oglądalności podnoszą nas na duchu.

Rozrywka w mediach jest na żenująco niskim poziomie (poza nielicznymi wyjątkami). Okazuję się, że dzisiaj każdy może być satyrykiem, ale chyba nie każdy powinien. Dobrej muzyki jak na lekarstwo. Festiwale w Opolu i Sopocie to typowe przykłady przewagi formy nad treścią. Świetna sceniczna oprawa, wielki przepych i dużo muzycznego przeciętniactwa.

Nawet występy ulubionej przez wszystkich Dody nie cieszą jak dawniej. Inna sprawa, że obecnie ta pani w ogóle już chyba nie jest kojarzona z branżą muzyczną. Jeśli tak ma wyglądać realizacja tej słynnej MISJI to ja wolę poczytać książkę lub posłuchać muzyki. Przynajmniej będę spokojniejszy.


Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [Brak oceny]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]