Zapraszam do posłuchania naszego utworu "Oddmenout". Utwór zaczyna się od ciszy, zatem proszę o cierpliwość.
Naucz się:
Aktualnie online
Gości online: 2
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 20,154 Najnowszy użytkownik: pcptydit74
Ankieta
VON ZACHINSKY ''IN SEPULCHRA REGIONUM'' (2015)
Pod tajemniczą nazwą Von Zachinsky kryje się jednoosobowy projekt muzyczny Wojciecha Łukasika. ‘’In sepulchra regionum’’ intryguje już dość osobliwą okładką. Z nieszablonową muzyką dobrze komponują się poetyckie teksty o tematyce egzystencjalnej i filozoficznej.
Album otwiera remiks średniowiecznej pieśni religijnej ‘’Dies Irae.’’ Trzeba przyznać, że w nowej aranżacji utwór zachował swój uroczysty i niepokojący charakter. W ‘’Lochu Torquemady’’ nawiązuje w tekście do niesławnej postaci Tomása de Torquemady - Generalnego Inkwizytora Kastylii, Walencji i Aragonii. Charakterystyczna, ciepła barwa głosu Wojciecha przypomina mi Stuarta Staplesa z Tindersticks.
Elementy folkowe słychać w ‘’Jest niezliczona liczba światów…’’ – w jednej z moich ulubionych kompozycji na płycie. Zaskakuje dość groteskowy blues ‘’Ohydna letnia pogoda’’, z rytmicznymi kastanietami(!), delikatnymi dźwiękami wibrafonu i organów Hammonda. Podobny klimat ma miniatura muzyczna o jakże wdzięcznym tytule ‘’Zwłoki plażowicza.’’ Poważny nastrój powraca w patetycznej ‘’Winecie’’, z gęstą fakturą akustycznych gitar. Warto zwrócić uwagę na utwór ‘’Zabawa w domu śmierci’’, który w swej treści nawiązuje do średniowiecznych motywów danse macabre i memento mori.
Bardziej rockowy charakter ma kompozycja ‘’Bije dzwon’’ – obok akustycznych brzmień są też obecne w tle dźwięki gitary elektrycznej. Z kolei taneczne rytmy dominują w pogańskiej w swym charakterze pieśni ‘’Mabinogion.’’ Instrumentalne ‘’La temple engloutie’’ oraz ‘’Clamor discordiae’’ to mroczne, psychodeliczne impresje mogące stanowić podkład muzycznych do nieznanego horroru lub thrillera…
Von Zachinsky to interesująca, dość ascetyczna muzyka z dobrymi tekstami – coś na kształt gotyckiej piosenki poetyckiej. Płyty słucha się dobrze, choć bardziej bym wyeksponował głos Wojciecha (niektóre słowa czasem nieco giną pośród dźwięków instrumentów). Z zaciekawieniem czekam na kolejne wydawnictwa Von Zachinsky.