Zapraszam do posłuchania naszego utworu "Oddmenout". Utwór zaczyna się od ciszy, zatem proszę o cierpliwość.

|
Gości online: 3
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 20,154
Najnowszy użytkownik: pcptydit74
|
|
|
DIANOYA ,,LIDOCAINE'' 2012 |
,,Lidocaine'' to już drugi album w dyskografii zespołu Dianoya. Przynosi on solidną porcję bogatej stylistycznie i nastrojowo muzyki – od metalu alternatywnego,poprzez post rock aż do rocka progresywnego,a nawet też jazz.

Dużym atutem zespołu są niebanalne, często skomplikowane aranżacyjnie kompozycje i ciepła barwa głosu Filipa. Wydaje mi się jednak,że wokalista mógłby częściej śpiewać nieco agresywniej zwłaszcza w mocniejszych fragmentach utworów.
,,For cry'' to mocne gitarowe uderzenie na początek – potem następuje bardziej spokojny i nastrojowy ,,Cold genius'' z ciekawymi,wielogłosowymi partiami wokalnymi.
W takich utworach jak metalowo – balladowy ,,1000g'' czy też tajemniczy ,,One - sided'' możemy poczuć klimat znany z nagrań Opeth. Oczywiście nie mu tu mowy o bezdusznym naśladownictwie tylko o inspirujących muzyków dźwiękach.
Moim ulubioną kompozycją jest bardzo melodyjny ,,good news comes after a while''.To niesamowite,że w tym, trwającym niewiele ponad 4 minuty, utworze usłyszymy całe spektrum muzycznych motywów.
Po niezwykle udanej,krótkiej instrumentalnej kompozycji ,,figaro song'' przechodzimy w piękną. progresywną balladę ,,best wishes''. Niech nie zmyli nas jednak z pozoru niewinny tytuł – w tekście pojawiają się mocne słowa: ,, Take back your fucking smile/ I truly wish you...to die''.
Gorzka ironia wkrada się także w warstwę liryczną najbardziej mrocznego i agresywnego utworu na płycie ,,21 st century''. Szczególnie jest to widoczne w wersach ,, So alive when you bring me down / Everyone needs some pain''.
Kompozycja ,,edngame'' powinna przypaść do gustu wszystkim miłośnikom progresji spod znaku ostatnich dokonań Anathemy. Najdłuższy na albumie ,,Nothing to return'' to mój kolejny faworyt. To utwór oparty na elektronicznym bicie perkusji co ogólnie tworzy hipnotyzującą atmosferę. Potęgują to: powtarzany wers ,,Inside out'' i melodyjne,grające unisono partie gitar.
Na sam koniec instrumentalna miniatura w postaci ,,venid'' – aż szkoda,że muzycy nie zdecydowali się rozbudować ten muzyczny temat. Podsumowując mamy do czynienia z ciekawą i ambitną muzyką,która czasem wydaje mi się może nieco trudna w odbiorze. Dlatego też ,,Lidocaine'' najlepiej posłuchać kilka razy,aby lepiej ocenić jej artystyczną zawartość. |
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|