Zapraszam do posłuchania naszego utworu "Oddmenout". Utwór zaczyna się od ciszy, zatem proszę o cierpliwość.

|
Gości online: 4
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 20,154
Najnowszy użytkownik: pcptydit74
|
|
|
DIZEL - ''AUTOPLEASURE'' (2020) |
Dizel to nowy projekt muzyczny, który powstał z inicjatywy muzyków grających na co dzień w takich formacjach jak: Inkwizycja, Tripis. Tytuł płyty jest dość przewrotny jeśli spojrzeć na okładkę.

Dizel nie biorą jeńców i ruszają z kopyta w naładowanym punkowo – rock’n’ rollową energią ‘’Beyond the laughing.’’ Programowo brudne i surowe brzmienie sprawia, że czujemy się tak, jakbyśmy byli na koncercie. Całości dopełniają dziarskie, chóralne partie wokalne.
Muzycy nie zwalniają tempa w ‘’Wearin black’’, z charakterystycznym wstępem gitary trochę w stylu Rage Against The Machine. Gościnnie swe gardło zdziera Przemek "Eddie" Kachnic. Bardziej alternatywno – hard coreowy sznyt usłyszymy w ‘’Counting rhyme.’’
Klasyczny punk rodem z przełomu lat 70-tych i początku 80-tych pobrzmiewa ‘’We are cool (and deserve death). Trzeba przyznać, że utwór ma bardzo chwytliwy refren. Na wyróżnienie zasługuje szybki i mroczny ‘’Autopleasure’’, z pomysłowo wyeksponowaną grą saksofonu Pauliny Owczarek. To jedno z moich ulubionych nagrań na płycie
Sporym zaskoczeniem dla słuchaczy będzie korzenny, akustyczny blues ‘’No train to take me home’’ wprost z delty Mississipi. Wystukiwany nogą rytm, zbolały i zdarty głos wokalisty (chyba za dużo palonych szlugów) czynią tę pieśń wyjątkowo osobliwą. Pełnokrwisty punk powraca w ‘’Nobody likes us’’(z wokalnym wsparciem Piotra Chrzanowskiego, który zagrał też na kontrabasie i harmonijce!).
Tradycyjny czad słychać w ultra szybkim ‘’Dog fight’’ (brawa za tnące niczym ostry cień mgły gitarowe solówki). Miłą niespodzianką jest obecność muzycznej parafrazy klasyka Eurythmics (‘’Here comes the rain again’’). Dizel zagrali ten numer naturalnie po swojemu (czyli punkowemu) z nieco zmienionym tekstem.
Sympatycy Motorhead na pewno zwrócą uwagę na zabójcze strzały w postaci ‘’Small Lebowski’’ i ‘’Shout yer mouth.’’ (cover zespołu Dumbell). Wściekły hard core (nawet z elementami bluesa dzięki gitarze slide) powraca w ‘’Hope allowed.’’ Na koniec wolniejszy, nieco grungeowy ‘’No one will come out alive’’, z ciekawymi nakładkami wokalnymi (ale w finale Dizel i tak się mocno rozpędzają).
‘’Autopleasure’’ to solidna porcja brudnej, szczerej i bezkompromisowej muzyki w duchu punka i rock’n’rolla. Zagranej z pasją, energią i poczuciem humoru. Dizel może nie zrewolucjonizują współczesnego punka, ale wyciągną z niego to, co najlepsze. |
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|