Zapraszam do posłuchania naszego utworu "Oddmenout". Utwór zaczyna się od ciszy, zatem proszę o cierpliwość.
Naucz się:
Aktualnie online
Gości online: 3
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 20,154 Najnowszy użytkownik: pcptydit74
Ankieta
SANDBREAKER - ''WORM MASTER'' (2020)
‘’Dobrzy ludzie, źli muzycy.’’ Inspiracje: wielkie pustynne robaki emitujące swymi zębami głośne, paplające odgłosy. Tak o sobie pisze kwartet z Rybnika. Może to przykład osobliwego poczucia humoru? W każdym razie muzycznie Sandbreaker weseli nie są.
Płytę wypełnia osiem powolnych, ultra ciężkich, programowo metalowych walców. Niski, wręcz grobowy growl perkusisty kojarzy mi się Bolt Thrower. Teksty podejmują około - pustynną tematykę.
‘’Upside down world’’ – takim wokalnym pomrukiem Sandbreaker rozpoczynają swą apokaliptyczną wędrówkę.
Chłopaki potrafią zaskoczyć w ‘’Worm master’’ melancholijnymi dźwiękami, które płynnie przechodzą w tradycyjną death doomowy klimat. Sam tekst to dość osobliwa forma przywołania … pustynnego robaka.
Dobrze się słucha, nawet chwytliwego jak na taką ponurą stylistykę, ‘’Navigator lost.’’ Sympatykom starego Paradise Lost (z okresy debiutu) przypadnie do gustu kroczący niczym pustynny potwór ‘’Covered by sand’’ oraz potężny ‘’Tomb of the burning sands’’, z długą, zawodzącą solówką gitary.
W apokaliptycznym ‘’Golden path’’ moją uwagę zwrócił nałożony na głos osobliwy efekt szumu… Mrocznie jest w ‘’Flames of doom’’ za sprawą dochodzących gdzieś z oddali, groźnych krzyków.
Mimo że, Sandbrekaer hołdują typowo death doomowej stylistyce, to ich muzyczno – słowna propozycja jest ciekawa (choćby sam pustynny koncept całości). Płyta ma surowe i kąśliwe brzmienie (‘’z wysuniętą do przodu’’ grą sekcji rytmicznej). I moim zdaniem dojrzalsza niż wydana rok wcześniej epka ‘’Sandbreaker.’’